Zło to celowe szkodzenie, a dobro celowe niesienie pożytku. Strach jest oczekiwaniem zła, a miłość to oczekiwanie dobra.
Zło to celowe szkodzenie, a dobro celowe niesienie pożytku. Strach jest oczekiwaniem zła, a miłość to oczekiwanie dobra.
Kiedyś było…nic. 13,8 miliarda lat temu nastąpił Wielki Wybuch i powstała materia oraz stałe fizyczne. Przypadkowe skomponowanie tych niezmiennych praw przyrody, tak by mogła powstać otaczająca rzeczywistość i świadomy, inteligentny obserwator, czyli człowiek wynosi 1:10229 (cyfra, która ma prawie 300 zer), jest to zasada antropiczna. Wszystkich atomów w całym wszechświecie jest ok.1080 a prawdopodobieństwo przypadkowego trafienia szóstki w lotto ok. 1:14 000 000. A więc jest to prawie niemożliwe by prawa przyrody skomponowały się same, przypadkowo. Ateistyczny kontrargument jest taki, że jeżeli wiele razy przypadkowo będzie się komponować prawa przyrody, to stanie się bardziej prawdopodobne, że w końcu rzeczywistość zaistnieje. Jednak w tym momencie znów dochodzimy do problemu inteligentnej istoty, która ma „rzucać kostką”.
Generalnie słowa to dobre narzędzie, posługujemy się nimi na co dzień i raczej potrafimy się dogadać. Ale mają one swoje wady i ograniczenia.
Kiedyś dowiedziałem się, że w języku angielskim nie ma odpowiednika słowa „załatwić”. Translator Google’a tłumaczy to słowo jako get. Gdy słowo get wpisze się do translatora, by przetłumaczył je na polski, wyświetla się: dostać.
Proponuję zatem własną definicję. „Załatwić” – oznacza zdobyć albo zrobić coś, pozbyć się problemu lub doprowadzić do korzystnego rezultatu, czasem przy użyciu sprytu, oszustwa, charyzmy, aparycji, uśmiechu, władzy, znajomości oraz specjalnych umiejętności.
Przyjmijmy założenie, że nasza świadomość, osobowość wspomnienia i pamięć wynikają tylko z reakcji elektrochemicznych i mają wyłącznie postać materialną. Ktoś zachwyca się pięknem nocnego gwieździstego nieba, które ma powierzchnię setek lat świetlnych. Wszystko to, co widzi, i cały ten zachwyt zostają sprowadzone do wspomnienia, a to wspomnienie do materialnego związku chemicznego (bo nasza świadomość i pamięć ma tylko materialną formę). Podczas gromadzenia wspomnień teoretycznie powinniśmy mieć coraz więcej tych związków chemicznych lub nasz mózg teoretycznie powinien być coraz większy. Wielu ateistycznych naukowców przyjęło takie założenie i zabrało się do szukania „materialnego śladu pamięciowego” oraz przeprowadzenia badań. Wszystkie badania (znane mi) skończyły się porażką.
