Tak naprawdę trudno zdefiniować czym jest istnienie, a tym bardziej istnienie obiektywnie. Nie będę się zagłębiał w słowne potyczki i definicje tego przedziwnego zjawiska i skupię się na zjawisku istnienia tak jak je rozumiemy intuicyjnie.
Tak naprawdę trudno zdefiniować czym jest istnienie, a tym bardziej istnienie obiektywnie. Nie będę się zagłębiał w słowne potyczki i definicje tego przedziwnego zjawiska i skupię się na zjawisku istnienia tak jak je rozumiemy intuicyjnie.
Dwóch myśliwych wybrało się do lasu na polowanie. W pewnej chwili jeden z nich pada na ziemię. Ma szklany wzrok i nie oddycha. Drugi myśliwy błyskawicznie wyciąga z kieszeni komórkę i dzwoni na pogotowie. „Mój przyjaciel nie żyje! Co robić?” – wykrzykuje, z trudem łapiąc powietrze. Osoba po drugiej stronie mówi: „Proszę zachować spokój. Pomożemy panu. Po pierwsze, proszę się upewnić, że pana przyjaciel na pewno nie żyje”. Zapada milczenie, następnie rozlega się wystrzał. W telefonie odzywa się ponownie głos myśliwego: „No dobrze, a co teraz?”
Powyższy żart uzyskał najwięcej punktów w badaniu ankietowym przeprowadzonym przez psychologa profesora Richarda Wisemana, w którym to angielscy internauci mieli oceniać śmieszność losowo przedstawianych dowcipów.
Całą naukę możemy porównać do drzewa. Korzenie to matematyka, następnie jest fizyka, chemia i biologia. Biologia to pień, z którego idą rozgałęzienia nauk, takich jak psychologia, historia, politologia itp. Im częściej zadajemy pytanie „dlaczego?” w nauce, tym schodzimy niżej po tym drzewie.
Jezus powiedział: „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.” (Mt 19,24). Ucho igielne to potoczna nazwa na szczelinę w murze. Dawniej bramy miasta zamykano na noc, ale spóźnialscy mogli wejść do miasta przez ową szczelinę. Sądzę, że na tym polega ta metafora,
